M81 McLaren Mustang

Nazwisko McLaren nieodzownie kojarzy się z Formułą 1 – więc co ona ma wspólnego z Fordem Mustangiem?

W 1979 roku debiutowała nowa generacja Mustanga, oparta na platformie FOX- body. Wraz z wprowadzeniem następcy Mustanga, Ford postanowił powrócić do produkcji limitowanych wersji Mustangów i rozwijać swój wizerunek poprzez motorsport. Te limitowane Mustangi miały być wyposażone w technologie wprost z wyścigów, podobnie jak w latach 60-tych.

W tym celu utworzono Special Vehicle Operations Department (czyli SVO). W 1980 roku do pierwszego projektu zaproszono firmę McLaren Automotive, której wielkim atutem byli inżynierowie z doświadczeniem z Formuły 1. Efektem współpracy był prototyp M81 McLaren Mustang.

Patrząc na M81 od razu można zauważyć, że inżynierowie skupili się na aerodynamice. Ma ogromne poszerzone nadkola, maskę z otworami, otwory w zderzakach do chłodzenia hamulców, usunięty grill, chin spoiler, zabrakło jedynie ogromnego spoilera nad tylną klapą. Poszerzone nadkola mieszczą wyczynowe trzy częściowe felgi BBS w rozmiarze 15×8″ i radialne opony 255/55R15 Firestone HPR. Na obu osiach zamontowano tarczowe hamulce 10,6″ przód i 9″ tył.

Na pytanie jaki silnik powinien znaleźć się w najmocniejszej wersji Mustanga – odpowiedź jest prosta V8, najlepiej o pojemności większej niż 5 litrów. Otóż w 1980 roku odpowiedź nie była taka prosta… Kryzys paliwowy wciąż królował, efektem czego był haniebny (najsłabszy w historii Mustanga) V8 o pojemności 4.2L i mocy 119KM. Najmocniejszym silnikiem w ofercie była rzędowa czwórka 2.3 litra z turbo doładowaniem osiągająca 132KM. Dodatkowo była lżejsza i posiadała większy potencjał. Był również politycznie poprawny, więc Ford chętnie promował ekologicznie poprawne R4. Miejmy nadzieję, że już wkrótce najmocniejsze wersje Mustanga nie będą napędzane jakiś niepoprawnym ECOBOOSTem. Ale wracając do M81, technicy McLarena podnieśli doładowanie i otrzymali wynik 175KM. W porównaniu do złotych lat 60 – tych, wynik śmieszny ale wyznaczał dobry kierunek zmian. Należy tu dodać, że McLaren wyposażony był w regulację poziomu doładowania 5-11PSi (175KM było przy 11PSI).

W środku oprócz niepełnej klatki bezpieczeństwa (roll bar) znalazły się fotele Recaro LS, mniejsza niż standardowo kierownica Racemark o średnicy 14″. Na zmodyfikowanej względem fabrycznej konsoli zamontowano wskaźniki Stewart-Warner.

Tak wyposażony i wyglądający prototyp został zaakceptowany i skierowany do produkcji. W planach była budowa limitowanej serii 249 sztuk ( plus wybudowany już prototyp). Ten niezwykły FOX w 1981 roku miał kosztować 25000 dolarów. W tym czasie najbogatsza wersja GT z silnikiem V8 oferowana była przez dealerów za około 6000 dolarów.
Cena była więc naprawdę wysoka, cóż rozwiązania i doświadczenie wyniesione z Formuły 1 musiało kosztować. Odbiegając od Mustangów, kiedy McLaren w 1994 roku wypuścił słynnego McLarena F1, zażądał za niego 1 mln dolarów. Ale to były czasy kiedy klienci byli już na takie auta gotowi, poza tym lata 74-79 nie przysłużyły się dodaniu prestiżu marce Mustang.

Te i inne powody spowodowały się że spółce Ford& McLaren udało się jeszcze zbudować i sprzedać zaledwie 9 sztuk M81 (plus sprzedano kilkanaście body kitów do samodzielnego montażu). Z tych 10 sztuk: 7 było w kolorze Bittersweet Orange, 1 Black, 1 White i 2- Enduros.
Czyniąc ten model najrzadszym Mustangiem w historii. Jednak nie był to jeszcze koniec związku McLaren i modelu Mustang…

Pod tym linkiem znajdziecie więcej zdjęć M81 ASC McLaren na których można zobaczyć różnicę między prototypem, a wersją produkcyjną.

Bittersweet Orange,
Bittersweet Orange,

Dodaj komentarz