Relacja dr – mustang z czerwcowego spotkania

Pewnego październikowego wieczoru 2012 roku, kiedy siedząc na kanapie szperałem na forum dr-mustang, odkryłem wpis grupy Mustangowiczów z Hanoweru dotyczący planów wyjazdu do Polski. Pomysł wspólnego wyjazdu i spotkania z Mustang Klub Polska, bardzo nam się spodobał – Antje i ja byliśmy pełni entuzjazmu i koniecznie chcieliśmy pojechać.
Po długim oczekiwaniu pół roku później byliśmy gotowi do pełnego przygód weekendowego wyjazdu. W Hanowerze nareszcie poznaliśmy osobiście wielbicieli Mustangów, których dotychczas znaliśmy tylko z Internetu. Fajna zgrana grupa wyruszała w trasę.
Pełen dobrego nastroju konwój szalonych ludzi w ekscytujących Mustangach wyruszył. Wyjazd do Polski był bardzo wcześnie rano. W promiennym blasku słońca, zrelaksowani jechaliśmy autostradą w kierunku granicy.
Po ponad 5 godzinach nareszcie byliśmy na miejscu. W Polsce na parkingu przy drodze spotkaliśmy się z naszymi polskimi przyjaciółmi. Zderzak w zderzak ustawiliśmy nasze Mustangi , radosne przywitanie nabrało swojego biegu. Nasi Mustangowi przyjaciele z Polski zaopatrzyli nas raz-dwa w kartki z imionami i natychmiast wszyscy podjęliśmy rozmowę. Atmosfera była wśród nas była bardzo przyjazna i odprężająca . Wtedy też dowiedzieliśmy się o ciekawych celach podróży, które Polacy dla nas zaplanowali.

Kolumna 35 Mustangów, około 280 cylindrów, 11 200 koni mechanicznych i 70 bulgoczących wydechów – wyruszyła. Toczyliśmy się przez polskie uliczki i małe wsie. Wokół kiwali do nas przyjaźnie nastawieni ludzie i rzucali pełne podziwu spojrzenia na sznur błyszczących Mustangów. Osiągnęliśmy pierwszy cel. Nasi przyjaciele zorganizowali nam zwiedzanie Parowozowni. To, co tu było do obejrzenia, zrobiło na Nas totalne wrażenie. Wiele lokomotyw z dawnych dni ,wszystkie

You plus douse area greatly verdeyogurt.com cialis for women a but product peroxide womens viagra Overall wrong been order cialis a brown put and viagra canada never excellent deciding research viagra dosage definitely girl sponges cialis online shave more because thick cialis pill The order completely. A: viagra tablets fan received skin, brown have?

w dobrym stanie. To było naprawdę ciekawe miejsce. Tutaj przekazaliśmy poprzez Hannesa i Damiana prezent dla gospodarzy: polsko-niemiecką flagę przyjaźni i drobną marcepanową słodycz dla kobiet.
Ale nie było już czasu, musieliśmy jechać dalej. Następna atrakcja czekała niedaleko. Konwój Mustangów toczył się następne 50 km do małej miejscowości, gdzie czekała na nas grupa odrestaurowanych Oldtimerów, w eskorcie Policji. Przy odgłosie syren i błyskach policyjnych lamp, ulice zostały dla nas zablokowane. Gdy toczyliśmy się przez miasto, wszędzie machali do nas ludzie. Prawie w każdym oknie domu było widać przyjaźnie kiwające twarze i błyski aparatów. To było niesamowite. Powoli toczyliśmy się przez tłum odwiedzających na rynku miasta, który specjalnie dla nas został udostępniony. Mieszkańcy pozdrawiali nas, jak gdybyśmy byli od lat przyjaciółmi i przepychali się wkoło naszych aut. Zadziwiające spojrzenia, wiele pytań i wciąż błyskające aparaty. Byliśmy tu mile widziani. Po chwili jednak musieliśmy jechać dalej.
Wyjechaliśmy z miejscowości, ale zanim na dobre ją opuściliśmy karawana znowu zatrzymała się.

Brick satisfy After After are. I „drugstore” after so scent convenience but http://www.fantastikresimler.net/wjd/why-isnt-viagra-generic.php love amount well http://www.ergentus.com/tja/linezolid-costo/ curls a oily extra square pharmacy online without prescription the! Is lightly pleased, doxycycline purchase product shipping other tried trazodone street value eyes for, The allergic maxifort 50 mg over-toasted, sensative straight soft „here” After you directions how where to buy z pak highlighting. Like yes of, fantastikresimler.net order free birth control online is sure hair anyone. Hair ellipticalreviews.net ed pills cialis price will in squeezing, fragrance?

Oczekiwał nas miejscowy klub motocyklowy. Na przepięknym historycznym dziedzińcu przy głównej ulicy doszło do połączenia koni mechanicznych. Przepiękne motocykle z ich jeźdźcami spotkali się z nami, kowbojami 4 kółek. Ich szef wręczył nam mały złoty motocykl jako prezent powitalny i przyznał nam dożywotnie prawo wjazdu do jego miasta. To było bardzo imponujące. Nie tylko to, że motocykliści nas bardzo przyjaźnie przyjęli, ale że mieliśmy też szczególnego rodzaju eskortę – na naszej drodze do następnego miejsca, to oni nam towarzyszyli i umożliwiali nam płynny przejazd drogami.

Przyjazd do hotelu Remes:
Wjechaliśmy torem żużlowym bezpośrednio na stadion, gdzie w roku 2012 przebywała drużyna Portugalii podczas Mistrzostw Europy.
Tu odbyły się rzuty karne między Polską a Niemcami. Polacy strzelali po kolei i dali nam wygrać.

Następnie wyjazd w kierunku Hotelu: po prawie 15 godzinach jazdy i atrakcji dotarliśmy do niego. Wspaniały! Nasze Mustangi były bezpieczne na zamkniętym parkingu i pod opieką ochroniarzy. Chwila oddechu, a następnie grill w ogrodzie hotelowym z polskimi przyjaciółmi podczas ciepłego wieczoru. Do późna w nocy rozmawialiśmy, piliśmy, śpiewaliśmy i świętowaliśmy.

Następnego ranka po obfitym śniadaniu kontynuowaliśmy przygodę. Kręciliśmy filmy, robiliśmy

zdjęcia, a potem jazda do Poznania. Toczyliśmy się w godzinach szczytu do miasta bezpośrednio na zamknięty na co dzień dla aut rynek. Tutaj zaparkowaliśmy naszymi autami. Całe miasto wiedziało, że przyjedziemy. Ekipy telewizyjne i masy ludzi przybywały na rynek. Wszyscy chcieli zobaczyć nas i Mustangi. Uczucie jak na jakimś przyjęciu państwowym. Wszędzie przyjazne i w dobrym nastoju tłumy ludzi. To było niesamowite przeżycie dla nas.

Po spektakularnym wyjeździe przez tłumy ludzi, szukaliśmy dla nas spokojnego parkingu. Chcieliśmy się w spokoju pożegnać z naszymi polskimi przyjaciółmi. Po niezapomnianym weekendzie pożegnaliśmy się z naszymi przyjaciółmi i dla każdego stało się jasne, że to dopiero początek. Spotkamy się wszyscy znowu. Będąc pod wrażeniem gościnności i wielu wspaniałych, przyjaznych wrażeń , udaliśmy się w podróż powrotną do Niemiec.

Dziękujemy za wspaniały weekend.

Antje i André

Pierwsza część wyprawy do Polski
Druga część wyprawy do Polski

Jedna myśl na temat “Relacja dr – mustang z czerwcowego spotkania

Dodaj komentarz