Saleen V6 Sport

V6 Sport od Steve’a Saleen powstało mniej niż limitowanej Cobry SVT Convertible Indy 500. Powstała, ponieważ na 30- lecie Mustanga, Ford wprowadził do sprzedaży nowy model, który świetnie się sprzedawał.

W 1994roku Saleen oferował świetnego S281, zbudowanego na bazie Mustanga GT, wyposażonego w 5 litrowe V8. Podaż na nowy model była duża, jednak na topową wersję Saleen ze względu na wysoką cenę nie wielu mogło sobie pozwolić. I tak w ręce inżynierów Saleen Performance, trafiły coupe wyposażone w 3.8 litrowe V6-stki.

Sport miał być wybierany głównie przez kobiety z przedziału wiekowego 35-45 (którym nie koniecznie zależy na ogromnej mocy, ale podoba im się sportowa sylwetka Mustanga). I tak na przełomie 94/95 zbudowano od 29 do 45 (różnie źródła podają) V6 Sport.

Z zewnątrz S232, wyróżnia się charakterystycznymi dwoma pasami po obu stronach nadwozia i banerem SALEEN na przedniej szybie. Wyposażono go także w nietypowy trzy częściowy tylny spoiler, który nie występował jako fabryczna opcja. Wyposażono go także w 17×8,5″ aluminiowe felgi, które były wykorzystywane już w poprzednich modelach Saleen. Na felgi założono 235/45/17 Goodyear Eagle, które wydają się najlepszym rozmiarem dla szóstki. Z tyłu rzucają się w oczy chromowane końcówki podwójnego wydechu, spięte ze sobą tzw. H-Pipe, produkujące bardzo przyjemne dla ucha dźwięki. Na tylnej klapie znalazła się naklejka informująca, że jest to V6 Sport. Jak widać są to delikatne zmiany, w porównaniu do mocniejszych propozycji Saleen, w których położono większy i nacisk na indywidualizm i aerodynamikę.

We wnętrzu znajdziemy standardowe welurowe siedzenia, elektryczne szyby i autograf Steva Saleen na poduszce powietrznej pasażera. Ten egzemplarz wyposażono w supercharger, dlatego miejsce zegarka na środku deski zajęły dodatkowe zegary. Właściciele sn95 zauważą także, że gałka zmiany biegów nie jest fabryczna. Która jest połączona z pięciobiegową manualna skrzynią, doposażoną w short shifter, przełożenie 3:45.

Ten S232 jako jeden z 2-3 egzemplarzy wyposażony został w supercharger, dzięki któremu słowo SPORT jest zdecydowanie na miejscu. Niestety pozostałe egzemplarze, były nie doładowane – oferowały jedynie skromne 150KM. Dlatego inżynierowie skupili się na poprawie właściwości jezdnych tych Mustangów. Fabryczna charakterystyka wpisywała się w kategorię ,,amerykaniec”, odbiegając od europejskich standardów. Saleen Autosport już od lat 80-tych przygotowywał Mustangi FOX do startów w wyścigach, posiadali więc sprawdzona wiedzę i rozwiązania dla platformy FOX (która lekko zmodernizowana posłużyła jeszcze przez 10 lat w IV generacji). Sport otrzymał więc pełen pakiet od Racecraft, dzięki czemu były kierowca Steve Saleen mógł sygnować ten model swym nazwiskiem.

Poprawienie właściwości jezdnych Mustanga, sprawia że w końcu zaczyna galopować w pożądanym przez kierowcę kierunku. Sprawiając, że właściciel pożąda większej ilości dzikich koni pod maską. Coupe w kolorze Burgundy Metallic, otrzymało je. Dzięki doładowaniu silnik 3.8, oferował osiągi zarezerwowane dla Mustangów V8. Marzy chyba o tym większość posiadaczy 3.8, którzy usprawniają swoje szóstki. Zresztą na poniższym video, słychać te fantastyczne połączenie SC VORTECH i tłumików.

V6 Sport nie osiągnął, sukcesu na rynku. Cena za była na poziomie dobrze wyposażonej V8. Saleen nie zdążył nawet wprowadzić indywidualnego numerowania, co zazwyczaj robił w większości sowich modeli ( przez co trudno na pierwszy rzut oka ocenić, czy jest to prawdziwy Saleen).

Saleen z charakterystyczną grafiką na boku

Poniżej obszerna galeria, która pozwoli się wam dokładnie zapoznać z wyglądem SN95 z lat 94-95.

Zdjęcia: StreetsideClassics.com

Dodaj komentarz