Cyryl

Kiedy z fabryki wyjechał pierwszy Mustang miałem 6 lat. Już wtedy postanowiłem, że jak będę duży, to kupię sobie takie auto. Marzenia się spełniają. W 2007 roku kupiłem „nówkę sztukę” GT Premium. Fabrykę poprawiłem sportowymi hamulcami DBA, wydechem Borla i skórą na desce, podłokietniku i tylnym podszybiu. Co mnie kręci? Klasyczna linia, arogancki stosunek do aerodynamiki, zniewalające brzmienie amerykańskiej V-ósemki i narowistość dzikiego konia. Jestem na tyle związany emocjonalnie z moim stangiem, że na pewno się z nim nie rozstanę, natomiast nie wykluczam zakupu kolejnego.

Dodaj komentarz